QUADERNI

8 lipca 1943 r.

Jezus mówi: "W najważniejszych miastach i miasteczkach powstało dobroczynne stowarzyszenie zwane "Krwiodawcami", złożone z ochotników, którzy na prośbę lekarzy oddają swoją krew wykrwawionym cywilom lub żołnierzom. W ten sposób ocalono wiele istnień, a ci hojni ludzie są chwaleni, stawiani za przykład całemu Narodowi, wspierani w przezwyciężaniu słabości będącej następstwem tego czynu. Krótko mówiąc, otacza się ich atmosferą przywileju. To słuszne. Ich miłość jest wielka, a jeśli obiecałem[130] nagrodę temu, kto poda kubek wody w moim Imieniu, to z pewnością będę miał wielką nagrodę dla tego, kto potrafi oddać swoją krew z miłości bliźniego i nie umniejsza zasługi swej miłości ciężkimi grzechami. Lecz czy nie zastanawiacie się nad tym, że Ja dałem wam całą moją Krew, i to nie po to, by dać zbawienie ciału, które i tak musi umrzeć, lecz by dać zbawienie życia wiecznego tej części, która nigdy nie umiera? Dałem wam moją Krew, a była to Krew Boga, wśród niesłychanych mąk i niesłychanych zniewag. Dałem wam ją, nieproszony. Dałem wam ją z miłości. Przyoblekłem się w ciało, aby móc wam ją dać. Wygnałem się z Niebios, aby móc wam ją dać. Przez trzydzieści trzy lata cierpiałem głód, zimno, znużenie, krzywdy, szyderstwa, aby móc wam ją dać. Zakończyłem moje życie, znosząc zdradę, która dręczy bardziej niż rana, haniebny pocałunek palący bardziej niż stos, znęcanie się kłamliwych kapłanów, obłąkanych władców, tłumu bez wdzięczności i bez uczciwości, znosząc szyderstwa pogańskich żołnierzy, tortury ludzkiego prawa, hańbiący wyrok, straszliwą śmierć — wszystko po to, by dać wam moją Krew. Ostatnie krople mojej Krwi, które skropiły ulice i dziedzińce Jerozolimy i zostawiły swój ślad w pałacu, gdzie władza była źle rozumiana, a jedynym lękiem serca było utracić władzę, zebrały się między sercem a płucem pozbawionymi już ruchu i zostały mi gwałtownie odebrane. Lecz w chwili oddzielenia mego Ducha od ciała już wygasłego, radowałem się, że i te ostatnie krople zostały przelane. Przyszedłem, by dać wam całą moją Krew, i dałem wam ją, i daję wam ją nieustannie, w świętych tajemnicach. Lecz gdybym wiedział, że dzięki nowemu memu przyjściu nawrócilibyście się, o doskonali poganie, o zatwardziali wyrzekający się swego Ukrzyżowanego Boga, przyszedłbym, by dać wam moją Krew w postaci ludzkiej, jakiej potrzeba wam, którzy żyjecie tylko ciałem i krwią i zabiliście albo otępiliście ducha, a wraz z duchem — miłość i wiarę. Lecz nic by to nie pomogło. Powiększylibyście tylko ciężar swoich win przed oczami Ojca, a jeśli wtedy miałem jednego, który sprzedał mnie za trzydzieści srebrników, to teraz miałbym ich tysiąc i sto tysięcy, którzy zamieniliby mnie za pocałunek grzesznicy, za korzyść z awansu, za jeszcze mniej. Powiedzieć wam, że jesteście i żyjecie ciałem i krwią, to jeszcze wam pochlebić. Żyjecie błotem i w błocie, nowi faryzeusze, którzy bijecie się w piersi i udajecie religię i wiarę, lecz czynicie z nich tylko trampolinę dla własnej, ziemskiej korzyści. Żyjecie nie tylko w błocie, lecz w jeszcze bardziej mulistej materii, wy, którzy nie macie nawet fałszywej pobożności nowych faryzeuszy i jesteście gorsi od pogan sprzed dwudziestu wieków, i mieszacie zbrodnię z rozpustą, złodziejstwo wszelkiego rodzaju z występkiem każdej miary. Lecz według dawnego prawa[131] ten, kto posługuje się rzeczą złą, tą samą rzeczą umrze. Wy żyjecie w błocie i w błocie umrzecie. Runiecie z błota ziemi w błoto piekła, ponieważ zniszczyliście moje Prawo w waszych sercach, moje nowe Prawo miłosierdzia, miłości, czystości, dobroci. Lecz po raz milionowy mówię wam, zaprawdę, że tylko ci, którzy są naznaczeni moją Krwią i którzy żyją nie jako wrogowie, lecz jako przyjaciele Chrystusa Ukrzyżowanego, ujrzą w godzinie śmierci brzask dnia wiecznego, w którym kończy się wszelkie utrapienie, a nastaje błogość posiadania Boga na zawsze, bez zasłon i bez ograniczeń."

PRZYPISY

[130] Obiecałem w Mateusza 10:42; Marka 9:41.

[131] starożytne prawo, wyrażone w Księdze Mądrości 11:16.