QUADERNI

31 maja 1944 r.

[Tego samego dnia, w innym zeszycie, napisany został rozdział 26 Ewangelii] Mówi Jezus: "Kiedy zobaczyłaś[344] wieczny Raj, zapytałaś samą siebie, dlaczego dopiero co uformowane dusze mają różne odcienie koloru. Nie chodzi o to, że w rzeczywistości te duchowe, ożywiające iskry mają jakiś kolor. Abyś mogła to pojąć swoimi zmysłami i aby twoja uwaga to zauważyła i zapytała o prawdziwą przyczynę, pokazano ci tę dostrzegalną zmienność koloru. Ale miało to służyć jedynie temu, byś zapytała: "Dlaczego takie różnice, skoro Źródło jest jedno?". Bóg Stwórca jest nieograniczony w swej mocy. Bóg Stwórca jest doskonały w swoim stwarzaniu. Bóg Stwórca jest przewidujący w swoim działaniu. Nie stworzył jedynie gwiazd dla nieba. Służyłyby one tylko waszym nocom. Nie stworzył jedynie księżyca jako planety. Nie służyłby on niczemu innemu, jak tylko wskazywaniu wam upływu miesięcy. Nie stworzył jedynie słońca ani jedynie wielu słońc. Spalałyby was, świecąc dniem i nocą bez przerwy. Ale stworzył słońce dla dnia i uregulował krążenie wokół niego innych planet, aby te miały uregulowane, według prawa porządku, światło i ciepło. Stworzył księżyc jako pierwszą miarę czasu i aby regulował pływy oraz inne, bardziej wewnętrzne prawa stworzenia. Stworzył gwiazdy, abyście mieli busolę w ciemne noce. Nie stworzył jedynie traw łąki. Nie jedynie zbóż pola. Nie jedynie winorośli i drzewa oliwnego, nie jedynie drzew owocowych. Ale stworzył i te, i tamte, i połączył z nimi rośliny dające radość, kwiaty, rośliny użyteczne, dające drewno na wasze domy, rośliny lecznicze, dające soki potrzebne do leczenia chorób. Nie stworzył jedynie spokojnych przeżuwaczy, ale także chyże konie. Nie jedynie ptaki, ale i ryby. Nie tylko zwierzęta łatwe do oswojenia, ale i takie, które w swoim dzikim życiu są pożyteczne dla oczyszczania pól i lasów. Nawet wąż, przeklęty wąż pełen jadu, jest pożyteczny dzięki temu jadowi, który leczy niektóre z najbardziej bolesnych chorób. I wszystkie te gatunki są posłuszne racji, dla której zostały stworzone, porządkowi, jaki im nadano. Od słońca aż po muszkę nie ma nikogo, kto powiedziałby: "Chcę czynić to, co mi się podoba". Lecz swoim głosem ciepła - jeśli są gwiazdami, soków - jeśli są roślinami, dźwięku - jeśli są zwierzętami, albo drgnienia - jeśli są zwierzętami pozbawionymi głosu, jak ryby, mówią: "Tak, Stwórco, oto jesteśmy. Ty stworzyłeś nas dla tego, a my to właśnie czynimy na Twoją chwałę". Pomyślcie, o ludzie, co by się stało, gdyby Ziemia się zaparła i nie chciała już przemierzać, niczym ogromny bolid, swojej trajektorii po niebie? Oto jedna półkula płonęłaby, a druga zamarzałaby. Na jednej byłaby wieczna ciemność, a więc śmierć życia zwierzęcego i roślinnego z powodu mroku i mrozu. Na drugiej byłoby wieczne światło i gorąco, a więc śmierć życia z nadmiaru życia i żaru. Pomyślcie, o ludzie, gdyby owce nie dawały wam już wełny, krowy mleka, rośliny owoców i tak dalej. A przecież gdyby zwierzęta, rośliny i gwiazdy poszły za waszym przykładem, chaos sprawiłby, że zginęlibyście w niepojętej grozie, teraz, gdy wszystko, oprócz was, postępuje w porządku otrzymanym od Boga. Stwórca, tak jak dba o to, dba i o porządek względem ludzkości. Jego Najświętszy Umysł uznaje, że dla dobra Ziemi potrzeba wielu myślicieli, wielu uczonych, wielu wojowników, wielu pracowników, a jeśli chodzi o temperamenty - wielu odważnych, wielu łagodnych, wielu czynnych, wielu kontemplacyjnych. I tak dalej. Dusze przestają ożywiać ciało i wracają do Boga, by zostać przeznaczone stosownie do swoich zasług. Bóg stwarza nowe dusze, aby utrzymać liczbę stworzeń, które mają zaludniać Ziemię. To pierwsze działanie boskiego porządku. Drugim jest stworzenie, stosownie do potrzeb, jakie On widzi, owej szczególnej kategorii, liczniejszej od pozostałych, aby wszystko było harmonijne w rodzaju ludzkim i aby jedno służyło drugiemu, tak jak zęby jednego trybu służą sąsiedniemu trybowi, sprawiając, że olbrzymia maszyna porusza się bez tarcia i bez uszkodzeń. Tak czyni Bóg. A gdybyście i wy byli posłuszni w ten sposób, w porządku, wszystko toczyłoby się dobrze. Ale wy się buntujecie. Kto spośród was jest zadowolony ze swego losu? Nikt. Bardzo niewielu przynajmniej. Zawsze niespokojni, zdominowani przez namiętności, zapominający o Bogu albo bardzo letni w gorliwości, oto idziecie za głosami nieładu i tworzycie nieład. Pierwszy tkwi w waszym buncie przeciw Prawu Bożemu[345], które wam mówi: "Kochajcie i szanujcie Boga, służcie tylko Jemu, kochajcie i szanujcie rodziców, nie kradnijcie, nie zabijajcie, nie oszczerzajcie, nie bądźcie występni". Z tego pierwotnego nieładu wypływają wszystkie inne nieszczęścia, i stajecie się niewolnikami samych siebie albo jednego spośród was, który bezprawnie ogłasza się tym, kim nie jest. Stajecie się nimi dlatego, że nie chcieliście być nie niewolnikami, lecz dziećmi Ojca, nad którego dobroć nie ma większej. Zważcie, że nawet aniołowie mają różne zadania. I ten jest stróżem człowieka, i tamten zwiastunem, i jeszcze inny adorującym serafinem. I nie chciejcie, sami jedni spośród całego stworzenia, kierować się według waszej nędznej woli. "Ojcze nasz...[346] bądź wola Twoja". To mówi dopiero co stworzona dusza, a jeśli prawdą jest, że grzech pierworodny zaszczepia jej przeciwną wolę zbuntowanego Lucyfera, to prawdą wiary jest również i to, że sakrament chrztu przywraca wam biel niebiańskiego początku, a Duch Święty w was ją potwierdza, i Eucharystia w was ją umacnia. Odrzućcie więc głosy tego, co jest pożądliwością, i wracajcie, wracajcie, wracajcie do posłuszeństwa. Złączcie się z gwiazdami radującymi się w swoim posłuszeństwie, z kwiatami i zbożami, z drzewami i zwierzętami, wszystkimi radosnymi w swoim posłuszeństwie - o, jakże one w tym was przewyższają! - i chciejcie iść drogą, którą Bóg wam wyznaczył. I nie mówcie: "Jak mogę ją poznać?". Jeśli od najmłodszych lat pozostaniecie wierni, będzie błyszczała przed wami jak złota wstęga. Jeśli po jakimś zabłądzeniu zechcecie ją odnaleźć, znów zajaśnieje. Bo Bóg jest dobry i pragnie waszego dobra, tak jednostkowego, jak i wspólnego. Jest gotów przebaczać i pomagać w moralnych i duchowych zmartwychwstaniach. Te odcienie koloru miały ci dać do zrozumienia, że ponadliczbowość tej czy innej kategorii, która sprawia wam cierpienie, nie pochodzi od Boga. To dusze, które spontanicznie wychodzą z klasy, w jakiej Pan je umieścił, i zakłócają harmonię ludzkiej wspólnoty, idąc za żądzami, z których najmniej złe są te czysto egoistyczne, dążące jedynie do względnego dobrobytu, a najbardziej winne te, które, byle się nasycić, rozszarpują swoich bliźnich, unicestwiając wolność, uczucia, wiarę. Lawiny poruszone przez szatana w nienawiści do Boga."

PRZYPISY

[344] widziany wieczorem 24 maja i opisany 25 maja.

[345] Boskie prawo, prawo zapisane w Księdze Wyjścia 20:1-17; Powtórzonego Prawa 5:1-22.

[346] Ojcze nasz...", modlitwa nauczana przez Jezusa w Ewangelii Mateusza 6:9-13; Łukasza 11:1-4.