QUADERNI
22 maja 1945 r.
[Poprzedza rozdział 169 Dzieła Ewangelia]
Dla Paoli[1]. Maria mówi: "Nie uśmiech i łaski niebieskiej Matki. Ale coś więcej. One są i zawsze będą nad tobą, jeśli zawsze będziesz Paolą Jezusa, którą Jezus zechciał wziąć z tak daleka, z mglistych i smutnych miejsc, z chorych pastwisk, gdzie wyczerpywałaś się bez radości i bez pożytku, aby zaprowadzić cię na świetliste połacie, do świętego pokarmu, gdzie umocniłaś duszę, wiedząc, że Życie istnieje i że nic nie jest stracone, że nikt nie jest rozdzielony dla tych, którzy się miłują w Panu. Teraz wiesz, jak odnajdują się dusze żyjących i dusze "żywych", jak z Nieba i z Ziemi wyciągają się bezcielesne ramiona duchów i wymieniają się słowa i pieszczoty, by uczynić mniej smutnym wasze istnienie, a szczęśliwszym nasze Mieszkanie. Wiesz teraz, czym jest błoga wspólnota duchów, świętych, tych, którzy choć zmienili formę i naturę, nie przestali istnieć, i którzy miłują tak, jak za życia nie mogliby miłować, ponieważ miłują w Bogu. Nie tylko ja, ja, Matka wszystkich dzieci mego Syna, Matka wszystkich, którzy potrzebują miłości, ale także inna matka pochyla się nad tobą, córko, w tej godzinie. Twoja matka, ta, której szukałaś tam, gdzie jej nie było, gdzie nie mogłaś jej znaleźć, ponieważ była dobra i uczciwa, i poznała największą ze wszystkich rzeczy: przebaczenie - nie jest nieobecna, córko. A gdy ja cię błogosławię, ona cię całuje, aby twoje serce nie było smutne, lecz pogodne w tej godzinie. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu."
To dyktando Matki przyszło po liście zapowiadającym zbliżający się ślub Paoli. Właśnie skończyłam mój list z życzeniami, była godzina 21.30. Dziewica była wyraźna i natarczywa, każąc mi zawiesić list, który właśnie zaczęłam pisać do Józefa, aby napisać to dyktando.
[Następują, z datami od 24 do 30 maja 1945 roku, rozdziały od 170 do 175 - z wyłączeniem fragmentów od 11 do 14 rozdziału 174 - Dzieła Ewangelia]
PRZYPISY
[1] Paola, kilkakrotnie wspominana w notatnikach z poprzednich dwóch lat, to Paola Belfanti, córka Giuseppe Belfanti, kuzynka matki Marii Valtorty. Dzieliła z pisarką przesiedlenie narzucone przez przejście II wojny światowej, jak wspomnieliśmy w notatce do 24 kwietnia 1944 roku. W 1945 roku wyszła za mąż za Giuseppe Cavagnera, a rok później urodziła im się córka Marcella. Urodzona w Reggio Calabria 24 lipca 1917 roku, zmarła w Mediolanie jako wdowa 1 listopada 1989 roku.