QUADERNI

21 maja 1945 r.

Poniedziałek Zielonych Świąt, godz. 11

Nadeszła, wyciskając mi łzy radości, fala słodyczy, którą obiecał mi wczoraj wieczorem Paraklet. Przyszła z pieszczotą całkowicie duchową, z tchnieniem, które było pocałunkiem, bardzo lekkim, muskającym czoło, i z porywem miłości we mnie, tak głębokim, że fizyczne serce doznało od niego cierpienia, a wszystko to zarazem było słodyczą i radością. I zarazem nie-głos, Głos Parakleta przemówił do mnie i przemawia, przynosząc mi, jako porównanie tego, jak kocha mnie Bóg, lilię, która mi zakwitła. "Ich" lilia[1]… Mówi: "Tak jesteś kochana… tak jesteś otaczana troską… (czeka, aż zapiszę powyższe, i kontynuuje). Bóg jest twoją siłą. Spójrz, jak sztywna jest łodyga. Niczego jej nie brakuje, nawet liści, które nie są bezużyteczne, lecz konieczne do ochrony kwiatu. Bóg jest twoją łodygą. Cnoty Boże są twoimi liśćmi. Bóg jest twoim celem. Kwiat znajduje się na szczycie łodygi. Ty jesteś jak długi słupek wystający z kielicha śniegu, otoczony złotymi płomieniami pylników pełnych pyłku. Tak kocha cię Bóg. Stworzył cię, zanurzając w ziemi jak cebulkę w klombie, ale dał ci duszę: centrum twojego życia, i tę duszę, po umartwieniu jej, dając jej zakosztować mrocznej ciemności ziemi, wyniósł w górę, w górę, coraz wyżej, chroniąc ją cnotami postawionymi na straży, wciągając ją aż do białego objęcia wiecznej Korony: naszej Przenajświętszej Trójcy. Tak, tak nasza miłość cię owija: bielą i ogniem, pokojem i radością. Spójrz: ponieważ jesteś "naszą" małą Marią, całą naszą, oto twój duch, długi słupek, zamknięty w naszym Sercu, nosi nasz znak: jest jeden, a naznaczony jest trzema podziałami, które go nie dzielą, lecz czynią trójdzielnym w jego znamieniu. Mario, mała Mario…" I Głos milknie, lecz jego miejsce zajmuje chór pełen anielskich hosanna, nad którym wznosi się, czysty i radosny, głos Dziewicy śpiewającej Magnificat[2]… Jak Ona go śpiewa! Nigdy nie słyszałam, by ten psalm śpiewano w podobny sposób. Tylko Ona może tak go śpiewać… Nie widzę Jej. Widzę tylko ogromny i potężny blask. Ale wiem, że to Ona, i łączę duszą swą z tym śpiewem…

PRZYPISY

[1] lilia, wspomniana 10 maja i 27 października 1943 r.

[2] Magnificat, który znajduje się w Ewangelii Łukasza 1:46-55.