QUADERNI

2 lipca 1943 r.

Jezus mówi: "Napisz natychmiast, dopóki Ja jestem jeszcze w tobie z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem. Dlatego masz w sobie pełnię Mądrości. Maryja żyła eucharystycznie niemal przez całe swoje życie. Matka nie różni się od Syna. Ani w naturze ludzkiej, ani w nadludzkiej misji Odkupienia. Syn, aby dotknąć szczytu bólu, musiał doświadczyć oddzielenia od Ojca: w Getsemani, na Krzyżu. Był to ból doprowadzony do nieskończonych wyżyn i surowości. Matka, aby dotknąć szczytu bólu, musiała doświadczyć oddzielenia od Syna: w ciągu trzech dni mego pogrzebania. Wtedy Maryja została sama. Pozostały Jej tylko Wiara, Nadzieja i Miłość. Ale Ja byłem nieobecny. Był to miecz nie wbity, lecz przeszywający, lecz drążący Jej Serce. Nie umarła z tego jedynie z woli Przedwiecznego. Bo dla Pełnej Łaski pozostać pozbawioną zjednoczenia ze swoim Synem i Bogiem było takim spazmem bólu, że bez szczególnej łaski umarłaby z tego powodu. Wiele jest tajemnych stronic, których nie znacie, dotyczących życia Najczystszej Współodkupicielki. Powiedziałem wam to już[109]: "Tajemnice Maryi są zbyt czyste i boskie, aby umysł ludzki mógł je poznać". Wspominam wam o nich tylko tyle, ile trzeba, aby zwiększyć w was cześć dla Najświętszej w Niebie, zaraz po Bogu. Ta najboleśniejsza godzina, w morzu boleści, jakim było życie mojej Matki, poświęconej najwyższemu bólowi i najwyższej radości od chwili swego poczęcia, była potrzebna, aby dopełnić[110] to, czego brakowało mojej Męce. Maryja jest Współodkupicielką. A zatem, skoro wszystko w Niej ustępowało jedynie Bogu, także Jej ból musiał być taki, jakiego nigdy nie dosięgnie żaden ból ludzkiego stworzenia. Teraz idź, módl się dalej. Naprawdę dałem ci to zrozumieć, ale twoja niedoskonałość wszystko pomieszała. Powtarzam to dla jasności Ojca i twojej." I już doigraliśmy się!… Widzę Jezusa-Mistrza, odzianego w biel, u boku łóżka, na którym ona leży, kiedy się spowiada.

Jezus mówi: "W mojej Ewangelii nie ma fragmentu, który nie miałby odniesienia do rzeczy nadprzyrodzonych. Dziś zwracam twoją uwagę na fakt[111] kobiety, która przez osiemnaście lat była zgarbiona. Dzisiejsi pseudo-nadludzie zaprzeczają, że demon może być przyczyną fizycznych niedomagań. Nadludzie zaprzeczają wielu rzeczom. Zbyt wielu. Nie zauważają, że to teraz oni są "opętanymi". Zaprzeczają, że istnieją niedomagania powodowane siłami pozanaturalnymi. Nie umieją jednak, siłami naturalnymi, zrozumieć i uleczyć pewnych niedomagań. Nie mogą tego dokonać właśnie dlatego, że pewne niedomagania mają korzeń poza ciałem i uciskają je, lecz nie rodzą się z niego. Rodzą się w tych obszarach, gdzie poruszają się królestwa ducha. Królestwa ducha są dwa: jedno, niebiańskie, pochodzi od Boga; drugie, złe, pochodzi od Szatana. Bóg daje niekiedy swoim wybranym niedomagania, które są paszportem do Królestwa Bożego. Szatan daje, jeszcze częściej, niedomagania, które są zemstą na słudze Bożym albo daniną nałożoną na biednych, którzy ulegli jego uwodzeniu. Biednych ubóstwem straszliwym, bo jest to utrata prawdziwego bogactwa: łaski, która czyni was dziećmi i dziedzicami Boga. Ludzkie środki są w takich przypadkach bezużyteczne. Tylko palec Boży zmazuje wyrok nędzy i podpisuje wyrok wyzwolenia. Ten, kto zostaje wyzwolony, uzdrawia się z "opętania", jeśli był opętany. Ten, kto zostaje wyzwolony, wchodzi do Nieba, jeśli jego niedomaganie było od Boga. Ale oprócz niedomagań ciała istnieją niedomagania ducha. Są dziełem Złego. One was garbią, sprawiają, że się rzucacie i pienicie, przytępiają wasze zmysły i mowę, prowadzą was do moralnych zboczeń gorszych niż choroby ciała, bo garbią i przytępiają duszę. Ja mogę je uleczyć. Ja jedynie. Dusza wyzwolona z wpływu, który ją trzymał zgarbioną, wyprostowuje się i wychwala Pana, jak kobieta z Ewangelii. Ty tego doświadczasz. Twoje ciało umiera i czujesz to. Ale jakże czujesz się wolna i silna, bo twój Mistrz cię uzdrowił! Męskie i spokojne opanowanie ogarnęło twojego ducha. Masz wrażenie opadłych, złamanych kajdan u twoich stóp. Teraz mówię ci: "Pójdź za Mną. Pójdź za Mną z twoim nowym duchem i już nie grzesz, aby Szatan nie mógł zarzucić na ciebie swojego sidła. Jeśli pójdziesz za Mną z bliska, on nie będzie mógł ci zaszkodzić, bo kto idzie za Mną, nie grzeszy, a nie grzesząc, nie oddaje się w niewolę temu, kto chce uczynić z was moich wrogów"."

PRZYPISY

[109] wspomniano już 19 czerwca.

[110] uzupełnić..., jak w Kolosan 1:24.

[111] fakt, który jest opisany w Ewangelii Łukasza 13:10-17.