PAOLO

2 listopada 1950 r.

Boski Autor mówi: "Jednym ze znaków ostatecznego przyjścia Boga i Sądu, który nastąpi na końcu świata, jest nawrócenie Izraela, które będzie ostatnim nawróceniem świata do Boga. Dlaczego oni, którzy jako pierwsi byli ludem Bożym, są ostatni? Na mocy dekretu wiecznego i dekretu ludzkiego. Niech wieczny dekret nie wyda się niesprawiedliwy. Oni, którzy już jako pierwsi - a nawet jedyni - poznali prawdy nadprzyrodzone, powinni byli być pierwszymi w nowym ludzie Bożym: w ludzie chrześcijan; tak jak Adam i jego towarzyszka powinni byli być pierwszymi w ludzie niebieskim. Lecz zła wola uczyniła z pierwszych ostatnich. I podobnie jak Pismo mówi, że Henoch i Eliasz zostali za życia porwani przez Boga ze świata do innego, lepszego świata, aby powrócić we właściwym czasie i głosić pokutę oraz walczyć z Antychrystem, gdy świat stanie się Babilonem i Antychrystem - a to za ich niezwykłą sprawiedliwość - tak samo Pismo mówi, że za swoje grzechy Izrael zostanie odrzucony przez Boga i z pierwszego stanie się ostatnim, który wejdzie do Królestwa Chrystusowego. Adam jest dobrym obrazem tego, co znaczy popaść w odrzucenie przez Boga. Musiał czekać wieki i tysiąclecia w otchłani, mimo że już długo pokutował na ziemi za swój grzech, zanim mógł powrócić choćby do raju ziemskiego, gdzie Henoch i Eliasz od wieków cieszyli się już radosną przyjaźnią Boga. Także dla ludu żydowskiego, choć Królestwo Boże nie jest dla niego bezpowrotnie zamknięte za to, że odrzucił je, mogąc je przyjąć, muszą minąć wieki i tysiąclecia, zanim Izrael znów stanie się przyjacielem Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wcześniej "ludem Bożym" staną się inne narody. Oni, Żydzi, będą ostatni. Ostatni, choćby zawsze z Syjonu mieli przyjść ci, którzy będą zbawieniem. Syjon oznacza tu Izraela, a Izrael oznacza tu "lud synów Bożych". Z Izraela wyszedł Jezus. Z Izraela wyszli Henoch i Eliasz, i oni powrócą. Aby przygotować powrót Syna Bożego, Chrystusa, żeby przy Jego przyjściu bezbożność, czyli obrzydliwość spustoszenia, jak mówi słowo ewangeliczne, nie była niczym jak zgniłym bagnem na całej ziemi i we wszystkich jej miejscach, i aby wszyscy, także ci, którzy przez wieki byli zatwardziali, wszyscy przeznaczeni do Życia, zdążyli je otrzymać, zanim czasu już nie będzie. Wszyscy, także Izrael. Bo jeśli, jak mówi Ten, który jest Wcielonym Słowem i Mądrością Ojca, dni spustoszenia zostaną skrócone ze względu na zasługi wybranych, to tak samo należy wierzyć, że nie cały Izrael zostanie odrzucony i wykluczony, i to ze względu na zasługi jego ojców (patriarchów, proroków i sprawiedliwych ludu żydowskiego). Ze względu na ich sprawiedliwość Bóg okaże miłosierdzie i nie zniesie wybrania Żydów na swój lud, aby nie rozdzielać ojców od synów i ponieważ Bóg nie jest zmienny w swoich zamysłach. Pełen miłosierdzia także dla pogan i bałwochwalców, pełen miłosierdzia także dla grzeszników, którzy się nawracają, nie może przestać być Ojcem miłosierdzia dla tych, którzy byli Jego ludem i którzy z gorliwości już niesprawiedliwej, bo nieumiarkowanej, nieuporządkowanej - gorliwości, która chciała być i uważała się za doskonalszą od samego dekretu, woli i zamysłu Boga - nie potrafili uwierzyć, przyjąć, powitać Chrystusa takim, jakim posłał Go Bóg Ojciec. Także za Żydów umarł Chrystus. Co więcej, w swoich ostatnich modlitwach z Krzyża polecił Ojcu Żydów bardziej niż jakikolwiek inny lud, ponieważ to oni najbardziej zasłużyli na odrzucenie przez Boga i uparcie mieli trwać w swoim błędzie. Dlaczego to właśnie lud wybrany miał być najbardziej winny? Czyż Bóg nie mógł temu zapobiec? Skoro powalił piorunem Szawła, czy nie mógł powalić piorunem książąt kapłańskich, faryzeuszów i uczonych w Piśmie, aby nawrócić ich ku Prawdzie i Sprawiedliwości? Z pewnością mógł. Lecz gdzież wtedy byłaby zasługa ich nawrócenia, nie dobrowolnego, lecz wymuszonego przez moc i wolę Bożą? Czy był, czy nie było w tym postępowaniu Boga jakiś niezgłębiony powód? Z pewnością był, ponieważ Bóg nie czyni niczego bez celu i zamierzenia. A każde zamierzenie jest sprawiedliwe, choćby dla śmiertelnych było tajemnicze. Przyjdzie chwila, gdy wszystko, co Bóg uczynił, a co teraz jest niepojęte, zostanie wam objawione. I wtedy razem z Pawłem powtórzycie: "O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga!"."