QUADERNI

9 maja 1944 r.

W ciągu kwadransa porannego snu śni mi się lądowanie w tyrreńskim miasteczku z nieskalistą plażą. Nie wiem jakim, ani czy to zapowiedź, czy odzwierciedlenie mojego cierpienia. Budzę się smutniejsza niż kiedykolwiek, przekonana, że ja również jestem "źdźbłem w rękach szatana", jak mówi Jezus. Naśladuję Go, chroniąc się ku Niebu. Nie "w Niebie", ponieważ Niebo jest dla mnie zamknięte od miesiąca…