QUADERNI
7 października 1943 r.
Jezus mówi: "O ty, która płaczesz, ponieważ rozłąka[403] jest dla ciebie bolesna i wydaje ci się całkowita, pomyśl o tym, co mówi ci Jezus. A zobaczysz, że ta rozłąka nie jest całkowita i że ból maleje. Mój apostoł[404] wypowiada natchnione słowo, któremu zwykle nadaje się znaczenie odnoszące się tylko do żyjących na ziemi. Ale ma ono szersze i głębsze znaczenie, które objawiam wam wszystkim, dzieci, które płaczecie, wam wszystkim strapionym, którzy cierpicie z powodu śmierci waszego umiłowanego. Czyż ten lub ta, którzy teraz umarli, nie karmili się moją Krwią i Ciałem, które stało się chlebem dla ludzi? A jeśli się nim karmili, czyż moc Krwi i Ciała waszego Zbawiciela nie trwa w nich nawet po śmierci? I cóż znaczy śmierć ludzka wobec ducha ponadludzkiego? Czyż mała śmierć ma moc oddzielić ode Mnie, który żyję wiecznie, cząstki moich członków tylko dlatego, że umarły one na ziemi? A czyż wy nie żyjecie we Mnie, stanowiąc tę część mego mistycznego Ciała, która żyje na ziemi? Czyż nie są to prawdy niepodważalne? Tak, są nimi. Wiedzcie, wiedzcie, wy wszyscy, którzy płaczecie z powodu bólu niedawnej żałoby, że ten, kogo opłakujecie, nie umarł, lecz żyje we Mnie. Wiedzcie, że ten sam Chleb, który karmił waszą duszę, gdy byliście zjednoczeni na ziemi, podtrzymuje życie i komunię między waszymi duchami żyjącymi tu, na dole, a tymi przemienionymi, którzy żyją we Mnie. Mała śmierć nie może wyrządzić żadnej krzywdy nieśmiertelnym duchom. To wielkiej śmierci należy się obawiać, tej, która naprawdę zabiera wam na wieki krewnego, małżonka, przyjaciela. Wielka śmierć, to znaczy potępienie duszy, która naprawdę odłącza ode Mnie komórki mego mistycznego Ciała, padłe ofiarą gangreny szatana. Lecz dla tych, którzy umarli w moim Imieniu i którzy żywili w sobie życie ducha Pokarmem eucharystycznym, który nie ginie i który zawsze chroni od śmierci wiecznej, nie, dla nich nie ma powodu do płaczu, lecz do radości, ponieważ wyszli z niebezpieczeństwa śmierci, aby wejść w Życie. Pomyśl, pomyślcie, że temu, kto karmił się Mną, trudno być bratem Judasza, podobnym do niego, dla którego mój Chleb nie był Życiem, lecz Śmiercią. Stosownie do ich zdolności duchowego przyswajania, mój Chleb, to znaczy Ja sam uczyniony pokarmem, aby dać ludziom siłę do zdobycia Nieba i monetę, by do niego wejść, da im mniej lub bardziej szybkie wejście do Królestwa chwały, lecz w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach przypadków zawsze daje zbawienie duszy. Nie płaczcie więc, rodzice, którzy straciliście dzieci, małżonkowie, którzy straciliście współmałżonków, sieroty, które straciłyście rodziców. Nie płaczcie. Jak do matki z Ewangelii, Ja, który nigdy nie kłamię, mówię wam:[405] "Nie płaczcie". Wierzcie we Mnie: Ja oddam wam istotę, którą kochacie, i oddam wam ją w Królestwie, gdzie smutna śmierć ziemska nie ma dostępu i gdzie straszna śmierć ducha nie jest już możliwa. Nie płaczcie. Niech na was wszystkich zstąpi ta nadzieja, która jest wiarą, i moje błogosławieństwo."
PRZYPISY
[403] rozłąka z matką, która zmarła trzy dni wcześniej. Z tego samego powodu nadejdzie komfort 9 października.
[404] apostoł (Paweł) mówi w 1 Koryntian 10: 16-17, do którego pisarka odnosi się z adnotacją ołówkiem na końcu.
[405] Mówię, jak w Łukasza 7:13.