QUADERNI
27 grudnia 1944 r.
Przyjmując Komunię Świętą z rąk o. Miglioriniego, odnajduję na nowo[1] moją eucharystyczną radość, którą Còmpito unicestwiło, to znaczy widzialną obecność mojego Jezusa u boku o. Miglioriniego. Uśmiecham się do mojego słodkiego Jezusa odzianego w biel... i podczas dziękczynienia pytam samą siebie, dlaczego stoi po lewej stronie Ojca. Wydaje mi się, że Jego miejsce powinno być po prawej. Jezus odpowiada mi, wychodząc naprzeciw mojemu pragnieniu światła, i mówi: "W mojej postawie zawarta jest nauka wiary, szacunku i pokory. Jak Mnie widzisz? W szacie chwały? Nie. Widzisz Mnie jako Jezusa z Nazaretu, Mistrza, Człowieka. Czym jest Eucharystia? Największym, najświętszym cudem Boga. Jest Bogiem. Jest Bogiem, ponieważ w Eucharystii jest Syn Boży, Bóg jak Ojciec, Bóg, który stał się ciałem przez Miłość, to znaczy przez Boga, który jest Miłością, i za sprawą Miłości, to znaczy za sprawą trzeciej Osoby. Jest Bogiem, ponieważ jest cudem miłości, a Bóg jest tam, gdzie jest miłość. Miłość świadczy o Bogu bardziej niż jakiekolwiek słowo, pobożność, czyn czy dzieło. Ja, Sprawca tego cudu, który jest świadectwem potęgi Boga i Jego natury – Miłości – oddaję cześć temu cudowi. Aby wam powiedzieć, że jest prawdziwy, aby wam powiedzieć, że jest święty, aby wam powiedzieć, że należy go czcić z największym szacunkiem. Jezus-Mistrz uwielbia swoją Naturę Bożą w Eucharystii. Dlatego ukazuję ci się jako Mistrz, a nie jako Jezus chwalebny. Jezus chwalebny nie mógłby niczego adorować. Do Niego bowiem należy uwielbienie wszystkiego, co istnieje, ponieważ jest Bogiem, który powrócił do swego Królestwa. Ale Syn Człowieczy może jeszcze okazywać swą wolę czczenia Arki, która zawiera Mnie – Boga – Chleba eucharystycznego – i czynię to. Aby nauczyć tego czynić was. Dlaczego stoję po lewej stronie? Również po to, by was nauczyć. Kapłan, gdy pełni swoje funkcje kapłańskie, godzien jest najwyższego szacunku. A zapewnia was o tym fakt, że Ja jestem posłuszny jego rozkazowi i zstępuję, jako Krew, aby obmyć wam serce, i zstępuję, jako Ciało, aby nakarmić wam ducha. Uczcie się ode Mnie, który jestem pokorny, pokory. Wystarczy na teraz. Módl się. Pisz, co masz do napisania, bo potem, mały Janie, trzeba będzie pracować. Ewangelia czeka. O mój mały Janie! Perełko zrodzona w wielkim morzu bólu! Ale przeznaczona jesteś, by osadzić się jak klejnot w koronie Syna i Matki. Perły są tym piękniejsze, im głębsze morze, w którym się uformowały, wzburzone głębokimi burzami wstrząsającymi aż po dno. Bez nich nie otworzyłoby się serce ostrygi i w ranie nie złożyłoby się jądro, na którym ból osadza klejnot. Łzy, łzy, Mario! Czymże są łzy! Miały wartość mniejszą tylko o jeden punkt niż moja Krew. Jesteście odkupieni Krwią Jezusa i łzami Maryi. Mój pokój niech będzie zawsze z tobą."
PRZYPISY
[1] spotkanie... jak w "notatce ode mnie" z 24 czerwca i 11 lipca. 30 grudnia mogła zgłosić, że wróciła do swojego domu w Viareggio na siedem dni, po ośmiu miesiącach przesiedlenia w Sant'Andrea di Còmpito (notatka z 24 kwietnia).