QUADERNI

25 września 1944 r.

Z duszą wciąż jeszcze zaniepokojoną wczorajszym dyktandem i w walce między posłuszeństwem a pragnieniem, by nie sprawić bólu O. M., odmawiam dziś rano "Veni Sancte Spiritus", jak zawsze przed otwarciem Biblii, aby znaleźć w niej światło i pociechę, gdy Jezus nie przemawia bezpośrednio. Otwiera mi się na stronie zawierającej ostatnią część[612] modlitwy Judyty przed udaniem się do Holofernesa. "Boże niebios... wysłuchaj nędznicy, która ucieka się do Ciebie i wszystko od Twego miłosierdzia oczekuje... włóż słowa na moje usta, umocnij w moim sercu moje postanowienie, aby dom Twój zawsze zachowywał swą świętość... itd. itd." rozdz. 9, w. 17-19. Mówię sobie: to dobrze dla mnie, która nie pragnę niczego innego, jak chwały Bożej, uznając moją nędzę i słabość, nie pragnę niczego więcej, jak tego, by dom Boży, Kościół walczący, poznał świętość, świętość wciąż wzrastającą. Ale gdy to piszę, błogosławiony głos mego Pana, którego obecność trwa od przedwczoraj, w białej szacie mego Mistrza, mówi do mnie: "Nie tylko mój dom. Także twój, to znaczy duchowy dom serca, w którym przyjmujesz Boga i miłość do twego Boga, musi - i z moją mocą ci się to uda - zawsze zachowywać swoją świętość, to znaczy przyjaźń z Bogiem i gorliwość aż do ofiary dla Jego sprawy. Nigdy nie bój się mówić ani działać. Widzisz, jak w najcięższych chwilach decyzji jestem przy tobie, w sposób widzialny? To po to, by dać ci siłę i aprobatę." I rzeczywiście, gdy On tam jest, przychodzi odwaga i szczerość! Jakże można by uczynić coś nieprawdziwego, choćby tylko przemilczeć coś z powodu ludzkich uczuć, kiedy On patrzy tymi oczami? Później każe mi otworzyć na końcu proroctwa[613] Jonasza, a Jezus mówi - mówi to surowo i boję się tego: "Napisz. Jest coś dla was obojga. Bo oboje smucicie się z powodu czegoś, co nie kosztowało was żadnego trudu, czego nie sprawiliście, by wzrastało, i jedno w jednym sensie, drugie w drugim, chcielibyście odebrać to miłosierdzie współczesnym Niniwom. To znaczy ty, rzeczniczko, twoim braciom świeckim, a O. M. swoim braciom konsekrowanym. Czy nie wiecie, że w jednej i drugiej Niniwie jest po sto dwadzieścia tysięcy osób, które nie potrafią odróżnić swojej prawicy od lewicy, to znaczy dobra od zła, ponieważ zespół rzeczy, które są tyloma pułapkami i dziełami Szatana, uczynił je ułomnymi na duchu? Czy nie wiecie, że w jednej i drugiej Niniwie jest, wśród tych stu dwudziestu tysięcy i stu dwudziestu tysięcy, przynajmniej jedna dziesiąta i jedna dwudziesta część, która czuje swoje nieszczęście ślepoty i swoje upośledzenie duchowego rozumu, i woła do Mnie: "Jezu, zmiłuj się nad nami, chorymi! Spraw, byśmy przejrzeli! Otwórz nasze serca i nasze umysły, byśmy Cię zrozumieli!". A Ja, Jezus z Nazaretu, dobry Nauczyciel, boski Cudotwórca, nie miałbym się nad nimi zlitować? Ale nie tylko nad nimi. Także nad tymi, których ich targowanie się z Występkiem uczyniło podobnymi do zwierząt. Jak wielka jest liczba zwierząt na ziemi! Ludzi, których czary Szatana zdegradowały do bycia zwierzętami i niczym więcej! Przyszedłem, aby przywrócić Ducha. Byłem Prekursorem przyjścia Parakleta. I przyjdę, aby zgromadzić wiernych wokół Ducha Pańskiego, który jest Wiedzą i Świadomością Dobra oraz Wiernością i Miłością do Boga. Ale teraz nie mogę przyjść w postaci ciała, by przygotować drogi dla triumfu Króla. Ojciec już tego nie chce[614]. Czy pozwolę więc, by łódź biednej ludzkości poszła na dno i by ocaliła się z niej tylko garstka? Nie. Nie przychodzi Ciało, lecz przychodzi Słowo i powierza się swoim sługom, dla moich biednych ludzi. A moi słudzy nie są panami Słowa, lecz jego stróżami i szafarzami. Muszą nimi być bez rozdrażnienia i bez ludzkich przywiązań. Powtarzam więc moje wczorajsze polecenia. I niech się ich trzymają. Skrupulatnie."

PRZYPISY

[612] ostatnią część..., która znajduje się w Księdze Judyty 9:12-14 (w Wulgacie 9:17-19, jak w odniesieniu podanym przez pisarkę).

[613] proroctwo, które znajduje się w Księdze Jonasza 4:10-11.

[614] Ojciec już go nie chce, jak w pierwszym z "dyktand" z 23 kwietnia 1943 roku.