QUADERNI

20 maja 1948 r.

Kontynuowane są tutaj lekcje o Liście do Rzymian[1]. Pozostałe lekcje znajdują się w dwóch zeszytach przekazanych Wielebnemu Ojcu Corrado M. Bertiemu, który uznał za stosowne je zabrać, mimo że ostatni z nich nie był jeszcze ukończony, tak jak dalekie od ukończenia jest również komentarz Ducha Świętego do Listu do Rzymian. Lecz ze względu na cały szacunek i wdzięczność, a przede wszystkim uznanie, jakie winnam Ojcu Corrado za to, jak zawsze odnosił się do mnie, biednego stworzenia, z miłością, cierpliwością i posłuszeństwem, oraz za jego uległość wobec pragnień Pana, zgodziłam się oddać wszystko, co miałam. Temu, kto tak wiele uczynił dla Dzieła, słusznie należy się wiele. Ojciec Migliorini także zrobił bardzo wiele… Wystarczy pomyśleć, ile przepisał na maszynie! Ale… Każda rzecz ma swoje "ale". A Dzieło ma to "ale": gdyby nie było Ojca Bertiego, było pewne, że z powodu zachowania wszystkich, a przynajmniej niemal wszystkich poza nielicznymi wyjątkami – prawdziwymi wyjątkami wśród rzeszy Ojców Sług Maryi[2], którzy zawsze byli przeciwni, krytykowali, sprawiali ból ponad miarę, a dopiero od niedawna zmienili swój sposób myślenia i postępowania wobec Dzieła Jezusa i biednego narzędzia Jezusa – Dzieło skończyłoby się na tym, że nie trafiłoby do Zakonu Sług Maryi. Lecz łagodność, szczerość, uczciwość rozbrajają. Tak. Rozbrajają Boga i narzędzie Boże, które musi wytrwale bronić interesów i woli Boga, nawet jeśli kosztuje je to bardzo wiele, ponieważ nieprzyjemnie jest spierać się, upominać i grozić karami. Nie wiem, jak długo jeszcze pozostanę na ziemi, ani czy dane mi będzie ujrzeć Dzieło wydrukowane. Lecz zależy mi, by oświadczyć, że jeśli Dzieło przyniesie duszom światło i dobro, a Zakonowi Sług Maryi blask i chwałę, dusze i Zakon Sług Maryi winny być wdzięczne Ojcu Bertiemu i Ojcu Miglioriniemu, którzy w różny sposób, lecz z jednakową wytrwałością, pracowali, aby wypełniła się Wola Boża, a dusze otrzymały dar Boga. I miło mi, po tych dwóch pierwszych, wytrwałych pracownikach Bożych, wspomnieć jeszcze kilku innych, którzy z miłością współpracowali, by przynieść ulgę narzędziu i pomoc dwóm głównym twórcom triumfu Woli Bożej i Jego Słowa: Wielebnego Ojca Gargianiego, Ojca Sostegno Benedettiego, Ojca Tozziego i Ojca Mariano De Santisa.

[Następnie, z datami od 20 maja do 11 czerwca 1948 roku, następują cztery kolejne (22., 23., 24. i 25.) LEKCJE na temat Listu Pawła do Rzymian]

PRZYPISY

[1] Kontynuują... Obecne pismo, na początku nowego odręcznego notatnika, jest niedatowane: umieszczamy datę "lekcji", która następuje bezpośrednio po nim. Na stronie tytułowej zeszytu znajduje się następująca notatka pisarki: III° Quaderno di Lezioni del Dolce Ospite sulle Epistole Paoline. Przepisane, z dodatkami uzupełniającymi, w lipcu 1950 roku. Dlatego nie należy go kopiować, ale drugi, który również nosi numer III Zeszytów Lekcji Słodkiego Gościa na temat Listów Pawłowych. Jest to pięć "lekcji" (od 22. do 26.), które wskazujemy między nawiasami kwadratowymi, ale które w tomie "Lekcje na temat Listu Pawła do Rzymian" są podane tak, jak pisarka przepisała je w drugim zeszycie "z dodatkami, które go uzupełniają".

[2] Ojców Sług Maryi: w oryginale skrót "P. S. di M.", czyli Padri Servi di Maria; podobnie "O. S. di M." to Zakon Sług Maryi (Ordine dei Servi di Maria), do którego należeli wszyscy wspomniani tu zakonnicy.