QUADERNI

19 lipca 1943 r.

Jezus mówi: "Niech dar, który ci dałem, nigdy nie doprowadzi cię do pychy, każąc ci sądzić o sobie to, czym nie jesteś. Jesteś tylko rzeczniczką i kanałem, przez który przepływa fala mego Głosu, ale tak jak wzięłam ciebie, mógłbym wziąć każdą inną duszę. Samo to wzięcie uczyniłoby ją zdolną być kanałem i rzeczniczką Głosu Chrystusa, ponieważ mój dotyk czyni cud. Ale ty jesteś niczym. Niczym więcej niż zakochaną. Moich rzeczników znajduję albo wśród czystych, albo wśród naprawdę nawróconych grzeszników. Spójrz[155] na grono apostolskie. Komu powierzyłem Władzę? Piotrowi. Człowiekowi, który przyszedł do Mnie u szczytu męskości, mając za sobą namiętności i uniesienia młodości oraz wieku dojrzałego, człowiekowi, który po trzech latach obcowania ze Mną był jeszcze na tyle człowiekiem, by się Mnie zaprzeć i by być gwałtownym. Komu objawiłem objawienie i Objawienie? Janowi, ciału, które nie poznało kobiety, a które było kapłanem, zanim jeszcze nim zostało. Był czysty i zakochany. Komu pozwoliłem dotykać moich najczystszych i boskich członków przed zmartwychwstaniem i po nim? Marii z Magdali, a nie Marcie. Piotr i Maria - nawróceni. Jan - czysty. Zawsze tak jest. Lecz Piotrowi, w którym tliła się pycha samego siebie - "Mistrzu, choćby wszyscy Cię zdradzili, ja Cię nie zdradzę" - nie dałem tyle, ile dałem Janowi. I Piotr, dojrzały mężczyzna i głowa grona, musiał prosić Jana - chłopca w porównaniu z tamtym - by zapytał Mnie, kto jest zdrajcą. I to Janowi objawiłem czasy ostateczne, a nie Piotrowi, głowie mego Kościoła. Mówię, gdzie chcę. Mówię do kogo chcę. Mówię, jak chcę. Nie znam ograniczeń. Jedynym ograniczeniem, które nie ogranicza Mnie, lecz utrudnia przyjście mego Słowa, są pycha i grzech. Dlatego moje Słowo, które powinno rozlewać się z głębin Niebios na całe Stworzenie i nauczać serca wszystkich naznaczonych moim znakiem, znajduje we wszystkich stanach tak niewiele kanałów. Świat, katolicki, chrześcijański czy innej wiary, poruszany jest przez dwa silniki: pychę i grzech. Jak może wejść moje Słowo w ten jałowy mechanizm? Zostałoby przez niego zmiażdżone i znieważone. Bądźcie jak Janowie i jak Marie, a staniecie się głosem Głosu. Wykorzeńcie grzech i pychę. Pielęgnujcie miłość, pokorę, czystość, wiarę, skruchę. To są rośliny, pod którymi siada Mistrz, by nauczać swoje owieczki. Być moim rzecznikiem znaczy wejść w surowość, jakiej nie nakłada żadna reguła zakonna. Moja Obecność narzuca nadprzyrodzoną powściągliwość, panowanie nad sobą, oderwanie od rzeczy, żarliwość ducha, srogość pokuty, wielkoduszność w cierpieniu, żywość wiary, jak nic innego na świecie. To jest dar. Lecz zostaje odebrany, jeśli ten, komu został dany, wychodzi z ducha i przypomina sobie, że jest ciałem i krwią. To jest cierpienie. Lecz choć jest to cierpienie, które miażdży ciało i krew, niesie w sobie taką słodycz, wobec której manna[156] dawnych Hebrajczyków jest gorzkim piołunem. To jest chwała. Ale nie jest to chwała tej ziemi."

PRZYPISY

[155] Spójrz... Serię cytatów, która rozpoczyna się tutaj i jest kontynuowana pod datą 20 lipca, można pogrupować, odwołując się do Mateusza 16:18-19; 26:6-13.33.69-75; 28:9; Marka 14:3-9.29.66-72; Łukasza 7:37-38; 22:3.33.54-62; Jana 12:1-3; 13:2.21-27.36-38; 18:10.17.25-26; 19:26-27; 21:15-19; Objawienie 1:1-3.

[156] manna, wspomniana w Księdze Wyjścia 16.