QUADERNI
18 września 1944 r.
Myślę, że w tym roku przegapiłam rozgrzeszenia i ogólne błogosławieństwa franciszkańskie i serwickie z okazji Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej Bolesnej i Stygmatów św. Franciszka, i żałuję tego. I oto Jezus mówi do mnie: "Czyż wszystko, co od Mnie na ciebie spływa, nie będzie miało mocy rozgrzeszenia i błogosławieństwa? Jak deszcz łaski spływa na ciebie słowo i miłość z moich ust, z mojego serca, z moich rąk. Cała jesteś nią skropiona, o moja fiołku Krzyża. Daję ci moją miłość. Powiedziałem ci[603], że największym odpustem jest odpust miłości, która zakrywa mnóstwo grzechów. Dla wszystkich chrześcijan. Którzy jednak muszą czynić nieustanny akt wiary i nieustannej miłości, aby wierzyć, że mogą cieszyć się tym odpustem, i by na niego zasłużyć. Ale ty! Masz przed sobą swego Pana, który cię kocha, słyszysz Jego słowo, które zapewnia cię o Jego miłości. Nie musisz niczego innego, jak tylko stać przed Nim, kochając, by mieć pewność, że odpust zupełny zstępuje na ciebie z minuty na minutę i czyni cię czystą. Kochać Mnie jest bardzo łatwo dla tej, która ma Mnie tak blisko. Czyż nie prawda? Czego więc żałujesz? Chcę, abyś pokornie szła drogą wspólną i zwracała się do moich kapłanów, by otrzymać te odpusty i rozgrzeszenia, których udzielanie w moim imieniu im powierzyłem. Ale kiedy jakaś przyczyna uniemożliwia ci to, nie smuć się tym. Masz pragnienie, by je posiadać, pokornie uznając swoje potrzeby biednego stworzenia. Szczere pragnienie, jak wiesz, ma niemal wartość rzeczywistości, a czasem ma ją całkowicie. A poza tym masz Mnie. Twojego Boga, twojego Jezusa, twojego Mistrza, twoją Miłość. Ten twój Bóg, ten twój Jezus, Mistrz i Miłość, jest Kapłanem wiecznym, jako taki zrodzonym z Ojca. Jest Kapłanem kapłanów. Wszelkie dobro duchowe, które spływa na was z ziemi, zstępuje z mojej katedry Najwyższego Kapłana. To Ja działam, to Ja udzielam, to Ja daję. Jestem: Jezus, Bóg, Syn Boży, Odkupiciel świata. Ja. Z mojej otwartej piersi, z moich członków skruszonych i przebitych biczami, cierniami i gwoźdźmi, z mojego serca złamanego szaleństwem miłości do was, pochodzi to, co oczyszcza: Krew i Miłość. To Ja króluję. To Ja kocham. To Ja rozgrzeszam. Ja, któremu Ojciec powierzył wszelki sąd. A ty masz Mnie. Bądź więc radosna. Oto podnoszę moją przebitą dłoń i błogosławię cię, i rozgrzeszam, mój mały głosie. Rozgrzeszam cię i błogosławię w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego."
PRZYPISY
[603] Powiedziałem ci na końcu "dyktanda" z 4 sierpnia. Określenie "fiolet Krzyża" pochodzi od "wizji mentalnej" opisanej 22 kwietnia 1943 r., pierwszego z pism w Quaderni.