QUADERNI
16 lipca 1945 r.
[Poprzedza rozdział 220 Ewangelii]
A teraz muszę Ojcu coś powiedzieć, bo inaczej stanie się to u mnie obsesją. Już od piętnastu dni, może nawet dłużej, drogi Głos nakłuwa mi serce tymi słowami: "Pamiętaj o braciach odłączonych. Pamiętaj, że i za nich jesteś ofiarą. Pamiętaj, że wspierała ich twoja przyjaciółka Gabriela z Trapistów[1]. Pamiętaj, że przeszkoda wojny ustała. Pamiętaj, że duszom trzeba pomagać nie tylko modlitwą. Pamiętaj, że Ja jestem Chrystusem wszystkich i że wszyscy chrześcijanie należą do Chrystusa. Pamiętaj, że twoja misja sięga daleko poza krew i uczucia. Jesteś nosicielką Głosu, a Głos był przeznaczony dla wszystkich. Nie możesz temu zaprzeczyć. Pamiętaj, że jestem kochany – sama to wyczułaś – z większą czcią w innych wyznaniach niż u was. Wystarczy jeden krok, aby powstała jedna owczarnia pod jednym pasterzem[2]. I potrzeba ręki, która wyciągnie się ponad dzielącym strumieniem, aby pomóc im przyjść. Pragnienie Mnie jest tam bardzo żywe…" Ale co ja mogę zrobić? Stracić sen, który mi jeszcze pozostał, przez to nieustanne wiercenie napomnienia, które nigdy nie milknie w moich myślach. Stracić spokój, bo nie wiem, jak to zrobić, bo jestem temu przeciwna, bo czuję, że nie czyniąc tego, sprawiam przykrość Jezusowi. Z braci odłączonych znam jedynie z nazwy tych z opactwa Nashdom. I jak mam to zrobić? I co mam powiedzieć? Nie znam angielskiego. I dlaczego Jezus chce ode mnie rzeczy tak przewyższających moje możliwości i moje skłonności? Niech mi Ojciec pomoże, bo Ojciec wie, że kiedy On czegoś chce, to chce, i nie uspokoi się, dopóki się Go nie zadowoli. Jezus mówi: "Niech dla jedności, której brakuje między narodami, będzie przynajmniej jedność między chrześcijanami, bo nadchodzą czasy antychrześcijańskie i trzeba, aby to, co przepowiedziane, się wypełniło." I dobrze… Ale jak?… Tymczasem ja oddaję wszystko, co cierpię, zachowując odrobinę na inne intencje. Ale wydaje się, że to nie wystarcza, a ja nie mogę dodawać innych cierpień do tych, które już niesie ze sobą choroba. I cóż wtedy?
[Następują, z datami od 17 do 20 lipca 1945 roku, rozdziały od 221 do 224 Ewangelii]
PRZYPISY
[1] Gabriella della Trappa to Maria Gabriella Sagheddu (1914-1939), mniszka trapistka z Grottaferrata, ogłoszona błogosławioną w 1983 r., która złożyła siebie w ofierze za jedność chrześcijan. Wspomniana już 10 maja 1943 r. i 27 kwietnia 1944 r.
[2] jedna owczarnia pod jednym pasterzem, jak w Ewangelii Jana 10:16.