QUADERNI
16 lipca 1944 r.
Mówi Jezus: "Ty sama podajesz mi temat tej lekcji. Powiedziałaś: "Lituję się i jestem cierpliwa wobec zwierząt i dzieci, ponieważ nie są obdarzone rozumem lub jeszcze go nie mają. Ale wobec dorosłego, który traci rozsądek ze złości albo z uporu, wtedy i ja przestaję rozumować, bo mu nie współczuję". Brawo! Ale gdyby twój Pan, który obdarzył cię rozumem, miał tak z tobą postąpić, ile razy w twoim życiu musiałby cię ukarać? A gdybym - skoro wszystkim ludziom dałem rozum - gdybym miał karać, a nie współczuć, gdy ludzie postępują wbrew rozumowi, cóż powinienem czynić? Który człowiek ocaliłby się od kary? Nie mówię nawet: kiedy ludzie występują przeciw mojemu Prawu. Mówię: przeciw rozumowi, jak ty mówisz. Po tym ty i wszyscy mierzycie, o ile lepszy jest Bóg od najlepszego z ludzi. Doskonałość dobroci bez granic. A wobec niej wy, nadużywając właśnie tej nieograniczoności, pozwalacie sobie na wszelkie uchybienia. Ale nie powinniście tego robić. Jeśli jestem dobry, to nie jest nawet słuszne, abyście to wykorzystywali. Chciałbym wam powiedzieć: "Traktujcie Mnie jak Boga". Ograniczam się do powiedzenia wam: "Traktujcie Mnie jak waszego Ojca, Brata i Przyjaciela, i postępujcie ze Mną tak, jak postępują dobrzy synowie, dobrzy bracia, dobrzy przyjaciele między ludźmi". Ale niestety nie potraficie zrobić nawet tego. A potem narzekacie, że nie macie dobra na Ziemi?" [W dniach 17 i 18 lipca następuje rozdział 417 Dzieła EWANGELIA]