QUADERNI
16 grudnia 1943 r.
Jezus mówi:[715] "Prawdziwy sługa Boży, w obliczu jakiejkolwiek presji ze strony sił ludzkich, które chciałyby odwrócić go od dróg Pańskich, odpowiada:[716] "Czyż mogę powiedzieć lub uczynić coś innego niż to, co nakazał mi Pan?". Posłuszeństwo nakazowi Bożemu, jakikolwiek by on nie był, jest znakiem sługi Bożego. Boskie wymagania są nieskończone i wszystkie uzasadnione celem miłości. Temu nakażę milczenie, tamtemu mówienie, temu odosobnienie, a temu stanie się przywódcą dusz. Temu dam wzrok nadprzyrodzony, a tamtemu głos nadprzyrodzony. A więc: niech moi słudzy czynią zgodnie z moją wolą, a będą Mi równi w zasłudze. Nie zmuszam nikogo w taki sposób, byście nie mogli odmówić Mi posłuszeństwa. Nie, nawet ci, którzy są w mojej ręce miękcy jak pęczek lnu gotowy do przędzenia, nie są przeze Mnie zmuszani do posłuszeństwa. Ale im bardziej są "moi", tym łatwiejsze i droższe jest dla nich posłuszeństwo, tak że nawet kosztem niebezpieczeństwa - bo świat nienawidzi tych, którzy są z Boga - i cierpienia - bo świat sprawia, że jego nienawiść rozkwita w cierpieniu zadawanym moim "świętym" - pozostają wierni memu nakazowi. Usta oczyszczone przez miłość i serca uczynione zwierciadłami Boga przez miłość, która jest ich życiem, nie czynią i nie powtarzają niczego innego, jak tylko to, co Ja im podsuwam. Błogosławieni naśladowcy mego Syna, naśladują swego Mistrza, którego posłuszeństwo było nieskończone, bo było boskie, i który nie posłużył się swą naturą, by wybierać sobie łatwe posłuszeństwa, lecz zakosztował ich wszystkich i uczynił je swoimi, także tych, które budzą wstręt w człowieku, stworzeniu niższym od Boga, a które przecież Syn Boży przyjął, by być dla was przykładem. Ale Ja, który nie kłamię i się nie zmieniam, przysięgam wam, że nad nimi spoczywa moje błogosławieństwo, ponieważ w ich sercu nie ma żadnego bożka, lecz wznosi się jeden tylko ołtarz: mój, z którego grzmi - lecz dla nich jest to głos Ojca, który nie przeraża, ale jak głos niebiańskich organów porywa ducha do świętej radości - moja Wola, święta dla nich jak Ja sam. Jestem z tymi moimi sługami. A moja obecność jest jak dźwięk zwycięstwa, o którym mówi Księga, ponieważ obraca w ucieczkę wszystkich wrogów ducha i czyni go pewnym zdobywcą Nieba. Ujrzawszy za życia Oblicze Boga, łagodne i uśmiechnięte, poprzez zasłony oddalenia i Woli, poznają "Gwiazdę zrodzoną z Jakuba", mego świętego Syna, Sprawiedliwego, w którego przebitą Rękę włożyłem berło króla, świętą laskę, która w Dniu Sądu naznaczy błogosławionych i przeklętych, a która dla moich sług będzie słodka jak pieszczota. Podążajcie już od teraz za wiekuistym Władcą. On prowadzi was pewną drogą do posiadania Królestwa Bożego, jeśli tylko dzięki posłuszeństwu, którego przykładem jest człowiek, o którym mówi Księga, nie zechcecie czynić z własnej głowy ani dobra, ani zła, lecz jedynie to, co mówi wam Pan."
PRZYPISY
[715] Mówi Jezus. Ale dalej wydaje się, że mówi Bóg Ojciec, jak w "dyktandach" z 18 i 24 listopada.
[716] odpowiada jako Balaam w Liczb 23:12. Obok daty pisarka umieszcza odniesienie do Liczb 23, 12.19.21. Dalej poniżej, przed akapitem zaczynającym się od słów "Jestem z tymi moimi sługami", wstawia między wierszami odniesienie do Liczb 24: 13-17.