QUADERNI

13 października 1945 r.

Zeszłej nocy, o 23:00, kiedy szukałam snu i odpoczynku, a wszyscy spali, ukazuje mi się Jezus, zawsze tak, jak mi się ukazuje, w szacie z białej wełny. W prawej ręce trzyma długi i raczej wąski metalowy kielich. Podchodzi do mnie z prawej strony łóżka. Uśmiecha się, ale smutno. Jednak Jego uśmiech dodaje mi otuchy, ponieważ rozumiem, że nie jest smutny z mojego powodu, lecz przeciwnie – przychodzi do mnie, aby zaznać ulgi. Kładzie lewą dłoń na moim lewym ramieniu i przyciąga mnie do siebie, a prawą ręką przybliża kielich do moich ust, mówiąc: "Pij". Kielich wypełniony jest płynem, który wygląda jak czysta woda. Dostrzegam go w chwili, gdy Jezus podaje mi go, zmuszając mnie do picia. Piję. Jakaż to gorycz! Och! To z pewnością nie jest ów upajający kielich Wielkiego Czwartku[1], wypełniony żywą Krwią mojego Pana! Słodka, łagodna Krew, od której nigdy nie oderwałabym ust!... To woda o goryczy tak obrzydliwej, jakiej nie posiada żaden lek. Gryzie gardło, żołądek, wzburza go obrzydzeniem, wyciska łzy z oczu, trwa jak palące oparzenie kwasem. Jezus daje mi wypić tylko jeden łyk... a potem sam odsuwa kielich i wyjaśnia: "To jest kielich, który Ja piłem w Getsemani[2]. Ale Ja wypiłem go cały, aż do dna, a na dnie jest jeszcze bardziej gorzki. I to jest kielich, który winy ludzi codziennie napełniają, a potem wznoszą aż do Nieba, abym Ja wciąż z niego pił. Lecz Ja nie mogę już pić niczego innego, jak tylko nieskończonej Miłości. I oto ofiarowuję go hojnym, umiłowanym. Dziękuję za ten łyk! Teraz idę do innych drogich dusz. Błogosławię cię w imię Ojca, w imię Moje i w imię wiecznej Miłości." I odchodzi, pozostawiając moje usta i żołądek spalone trucizną, a duszę wypełnioną pokojem.

[Następują rozdział 301 oraz, z datami od 14 października do 14 listopada 1945 r., rozdziały od 302 do 330 dzieła EWANGELIA]

PRZYPISY

[1] z Wielkiego Czwartku, wspomniane w dniach 29-30 i 31 marca 1945 r.

[2] w Getsemane, w Mateusza 26:39; Marka 14:36; Łukasza 22:42. Gorycz kielicha wypitego metaforycznie w Getsemane jest zilustrowana w dziele "Ewangelia" (rozdział 603, zwłaszcza fragmenty 6 i 7) oraz w "wzniosłym dyktandzie", nie zapisanym w zeszytach, przypomnianym 6 lipca 1944 roku.