QUADERNI

13 października 1944 r.

Z duszą przygniecioną zbyt wieloma rzeczami, modlę się o światło. I jestem prowadzona do rozdziału 12 Listu do Hebrajczyków, i naprawdę siły mego ducha zostają odświeżone, i wraca mi ochota do "słuchania", ponieważ pod naporem tylu spraw przychodzi mi na myśl: "Nie chcę już nic robić. Życie zwyczajne, życie zwyczajne za wszelką cenę". Ale wiem, kim jest "Ten, który mówi"[627], i widzę, jak patrzy na mnie oczami miłości, która prosi. I nie umiem już powiedzieć: "Nie chcę". Zaprawdę Bóg jest ogniem, który pochłania nawet skłonności naszej ludzkiej natury, gdy ta oddała się Jemu całkowicie. Do Tego, który mówi: "Nie opuszczę cię, nie porzucę cię", z pełną ufnością chcę powtórzyć jeszcze: "Ty jesteś moją pomocą, nie lękam się człowieka. Nie zawiedź, o Boże, mojej nadziei". [Następuje rozdział 49 Dzieła Ewangelia]

PRZYPISY

[627] Ten, który mówi, jak czytamy w Liście do Hebrajczyków 12:25.