QUADERNI
10 września 1943 r.
Jezus mówi: "Córko, przeczytajmy razem ostatnie wersety Księgi Eklezjastesa.[320] Jeśli on był najmądrzejszy, to Ja jestem Mądrością Bożą. Dlatego nieskończenie go przewyższam. Ale tak jak on, pouczam mój lud. Pouczam go od dwudziestu wieków. Rozpocząłem to pouczenie moim Słowem i kontynuowałem je przez słowo moich umiłowanych sług. Ale wśród pouczonych z mojego ludu mam uprzywilejowanych uczniów, dla których Mistrz staje się nie tylko nauczycielem, lecz przyjacielem, i z bogactwem Króla otwiera im drzwi skarbców zwierzeń i objawień. Biorę tych umiłowanych za rękę i prowadzę ich ze sobą do tajemnych komnat, i czynię ich zdolnymi przyjąć moje Słowo, dane z rozmachem zastrzeżonym dla moich nowych Janów. Mój mały Janie, powierzam ci moje Słowo. Przekaż je nauczycielom, aby posłużyli się nim dla dobra stworzeń. Pochodzi ono od Jedynego Pasterza, od Dobrego Pasterza, który napisał prawdę swego Słowa własną Krwią. Kiedy jakiś Przywódca Świata, kiedy jakiś Geniusz Ziemi powierzają swemu wiernemu świętą chorągiew albo cenną tajemnicę, kiedy przekazują misję lub formułę wynalazku, z jakim świętym szacunkiem wierny je nosi i przekazuje! Lecz Ja jestem o wiele czymś więcej niż Przywódcą i Geniuszem. Jestem Bogiem, Słowem i Mądrością Ojca, waszym Panem i Odkupicielem. Moje Słowo nie służy tylko temu, by dać dobro ziemskie, lecz by dać Dobro, które nie umiera: życie wieczne. Nie ma zatem rzeczy świętszej i cenniejszej niż moje Słowo. Przyjmij je z duszą na kolanach, a niech twoja miłość będzie kadzidłem, które oczyszcza twoje serce przyjmujące je, twoją rękę, która je pisze, twoje usta, które je powtarzają, twoje oko, które je czyta. Żyj jak anioł i jak kapłan, bo dałem ci słyszeć to, co słyszą aniołowie i co powtarzają kapłani. I żyj coraz bardziej jako ofiara, bo to ofiara otwiera uszy ducha i to krew obmywa język, który mówi o Panu. W tych dniach poprzedzających Święto Krzyża mam ogromną potrzebę dusz ukrzyżowanych. Wyświadcz Mi tę miłość, byś cierpiała za Mnie. Uwierz swojemu Jezusowi! Gdybym mógł powrócić na krzyż dla was, jakże, jakże bym powrócił! Ale nie mogę. A pośród tak wielkiej ilości wrogiej krwi, którą z bratobójczą nienawiścią człowiek rozlewa po ziemi, brakuje mojej Krwi, której nie mogę już przelewać z Krzyża dla was. Podczas gdy Ja przemieniam postacie Chleba i Wina w Ciało i Krew Chrystusa na ołtarzach ziemi - zbyt nielicznych i zbyt mało otoczonych duszami prawdziwie modlącymi się - wy, moje małe, drogie ofiary, drogie kwiaty mego ogrodu, zastąpcie Odkupiciela i dajcie Mi wasze ciało jako hostię przebłagalną za grzechy świata. Córko moja, nie szukaj niczego więcej - mówię to również za Eklezjastesem. A czego chcesz więcej niż misji bycia małym Chrystusem na miejscu twego Jezusa? I czego pragniesz większego niż mojego Słowa? Bóg jest prosty. Im bardziej będziesz się zbliżać do Boga, tym bardziej staniesz się prosta. Będziesz odczuwać w sobie coraz bardziej znużenie i marność ludzkiej wiedzy, nawet tej zwróconej ku Bogu, lecz napisanej przez człowieka. Im więcej Bóg będzie do ciebie mówił, tym bardziej odczujesz cierpienie szorstkiego i cierpkiego brzmienia ludzkich słów wobec najsłodszego i nadprzyrodzonego tonu mojego słowa. Nie męcz się wieloma naukami, nie zakładaj sobie pęt licznych przepisów. Bądź prosta i wolna. Niech będzie na tobie tylko jarzmo lekkie[321], które nie jest ciężarem, lecz skrzydłem: moje. Jest tylko jedna rzecz do zrobienia, by dojść do Mnie bez błędu. Ta, którą radzi Eklezjastes, lecz którą Ja zmieniam tak: "Kochaj Boga i zachowuj Jego przykazania". Nie mówię: "bój się". Mówię: "kochaj". Miłość jest o wiele wyższa niż bojaźń i pewniejsza w osiąganiu celu. Bojaźń jest dla tych, którzy są jeszcze daleko od Boga, aby nie zbłądzili. Jak klapki na oczy, które nie pozwalają bestialstwu zamkniętemu w człowieku wziąć góry nad jakimkolwiek zwodniczym, chimerycznym cieniem. Lecz dla tych, którzy są już blisko Boga, a zwłaszcza dla tych, którzy są w ramionach Boga, przewodniczką musi być miłość. Wszystkie wasze czyny Bóg podda sądowi. Lecz rzeczą naturalną jest, że czyny poruszane miłością nigdy nie będą całkiem złe ani takie, by budzić odrazę Pana. Będą nosiły znamię waszej ludzkiej ograniczoności, lecz zostanie ono przykryte lśniącym sztandarem miłości, który zaciera winy i sprawia, że czyny człowieka stają się miłe Panu. Oto, córko moja. Podczas gdy świat pełen jest morderczego zgiełku, a nienawiść wylewa się z serc, my dwoje, którzy się miłujemy, w ciszy i pokoju mówimy o miłości. I nie ma nic, co by tak radowało twojego Jezusa, jak te moje małe Betanie, w których Ja jestem Mistrzem, który odpoczywa i naucza zakochaną Marię[322], patrzącą na Niego i słuchającą Go z całą swoją miłością. Wczoraj nie mogłaś zapisać tego, co ci powiedziałem? Nie szkodzi. Nie martw się tym. Ziarno tych słów jest w tobie mimo to. Kiedy zechcę, sprawię, że wykiełkuje. I będzie jeszcze piękniejsze. Bądź zawsze dobra i cierpliwa. Daję ci mój pokój."
PRZYPISY
[320] ostatnie wersety Księgi Eklezjastesa, które w neowulgacie znajdują się w Księdze Koheleta 12:9-14.
[321] lekkie jarzmo, jak w Ewangelii Mateusza 11:30.
[322] Zakochana Maryja, jak w epizodzie opisanym w Ewangelii Łukasza 10:38-42.