QUADERNI
7 grudnia 1945 r.
[Poprzedza rozdział 354 dzieła Ewangelia]
Jezus mówi: "'Ten język jest zbyt twardy![1] Ten człowiek chce uczynić z nas ofiary swego szaleństwa!' – tak mówią wciąż ludzie, gdy nawołuję ich do prawego życia i pouczam, jak należy rozumieć i praktykować religię, aby uczynić z niej formę życia dającą Życie wieczne. I nie zdają sobie sprawy, że mówiąc tak, przyznają, iż zostali zdegradowani ze swego stanu ludzkiego. Mówią o ewolucji, o nadczłowieku. Otóż postawmy człowieka takim, jakim go zastałem, doprowadzonego do tego punktu po jego zejściu z Raju. Zrób diagram tak, jak prowadzę twoją rękę[2], a gdy skończysz diagram, zobaczysz, że nie ma tam wzniesienia, lecz upadek. Ewolucja? Kiedy dzisiejsi pyszni i fałszywi filozofowie mówią o ewolucji, zakładają pojęcie "wznoszenia się". Lecz ewoluować znaczy przechodzić z jednego punktu do drugiego. A zatem po spirali można iść zarówno w górę, jak i w dół. Nie umiesz zrobić spirali? Zrób parabolę. Widzisz? Gdyby poszedł prawą stroną, wznosiłby się ku Niebu. Wybrał lewą. Zstąpił ku Piekłu. Oto obecny "nadczłowiek", obecny "wyewoluowany"! Któremu wydaje się szaleństwem żyć choćby jak "człowiek", skoro nie potrafi stać się "aniołem". I mówi: "Ofiara", bo nawołuję go, by żył jak człowiek. I nazywa Mnie szalonym. Tak, bardzo szalonym! Z miłości! Kochaj Mnie. Kochaj Mnie ty, mały Janie…"
[Następują, z datami od 9 do 17 grudnia 1945 roku, rozdziały od 355 do 363 – z wyłączeniem rozdziału 361, który pochodzi z 1944 roku – Dzieła EWANGELIA]
PRZYPISY
[1] Ten język jest zbyt ostry!... jest wyrażeniem zaczerpniętym z rozdziału 354 głównego dzieła, które ilustruje i rozwija fragment Ewangelii Jana 6: 22-70.
[2] Po słowie rękę pisarka zaznacza w nawiasie: Odwracam kartkę, bo nie mieści się diagram (którego nie zamieszczamy).