QUADERNI
6 maja 1944 r.
Pozostaję jak umierająca po Komunii i słyszę, jak Jezus jęczy w agonii w Getsemani. Niezdolna do pisania, trwam tak, chcąc i nie chcąc przepisać te jęki. Czuję, że dla wielu wydadzą się bluźnierstwem… a są tak prawdziwe. Pamiętam ból, gdy Go widziałam: 11 lutego, w Getsemani… Słowa odpowiadają wyrazowi całego mojego Jezusa torturowanego w duchu. Zrozpaczony!… Ale kto to przyzna?