QUADERNI

5 marca 1944 r.

Jezus mówi: "O wy, chrześcijanie dwudziestego wieku, którzy słuchacie opowieści o moich męczennikach jak bajek i mówicie sobie: "To nie może być prawdą! Jak to możliwe? Przecież oni też byli mężczyznami i kobietami! To legenda" - wiedzcie, że to nie jest legenda. To jest historia. A jeśli wierzycie w cnoty obywatelskie starożytnych Ateńczyków, Spartan, Rzymian, i czujecie, jak wznosi się wasz duch na wieść o heroizmie i wielkości bohaterów świeckich, dlaczego nie chcecie wierzyć w te cnoty nadprzyrodzone i nie czujecie, jak wznosi się wasz duch, pobudzony do wybranego naśladowania, na opowieść o wielkości i heroizmie moich bohaterów? Przecież, mówicie sobie, byli mężczyznami i kobietami. Oczywiście. Byli mężczyznami i kobietami. Mówicie wielką prawdę i wydajecie na siebie wielki wyrok. Byli mężczyznami i kobietami, a wy jesteście bydlętami. Zdegradowani z podobieństwa do Boga, z synostwa Bożego, do poziomu zwierząt kierowanych jedynie instynktem i spokrewnionych z szatanem. Byli mężczyznami i kobietami. Stali się na powrót "mężczyznami i kobietami" za sprawą Łaski, tak jak byli Pierwszym Mężczyzną i Pierwszą Kobietą w Raju Ziemskim. [Następują fragmenty 1-7 rozdziału 17 Ewangelii] Moi męczennicy dbali o wypełnienie swojej misji i posługi otrzymanej ode Mnie, by uświęcać świat i dawać świadectwo Ewangelii. O nic innego się nie troszczyli. Oni, dzięki Łasce żyjącej w nich, strzeżonej przez nich z taką troskliwością, jakiej nie okazywali nawet źrenicy własnego oka, i życiu, które oddawali z radosną gotowością, wiedząc, że porzucają zniszczalną powłokę, aby zyskać niezniszczalną, o nieskończonej wartości, stali się na powrót "mężczyznami i kobietami", już nie bydlętami. I jako mężczyźni i kobiety, dzieci Ojca niebieskiego, żyli i działali. Jak mówi Paweł[186], oni "nie pożądali ani złota, ani srebra, ani szat od nikogo", lecz owszem, pozwolili się ogołocić i sami dobrowolnie ogołocili się z wszelkiego bogactwa, aż po życie, "aby iść za Mną" na ziemi i w niebie. "Własnymi rękami", jak mówi dalej Apostoł, "zaspokajali potrzeby swoje i innych", dawali Życie sobie i przywodzili innych do Życia. "Pracując, przychodzili z pomocą chorym" dotkniętym tą straszliwą chorobą, jaką jest życie poza prawdziwą Wiarą, i całych siebie poświęcali temu celowi, dając uczucia, krew, życie, trudy, wszystko, pamiętając moje słowa, które ci powiedziałem trzy dni temu: "Dawać to otrzymywać", "Dawać jest lepiej niż otrzymywać" - te słowa, które dziś, gdy kazałem ci otworzyć Księgę na rozdziale 20 Dziejów Apostolskich, wers 35, przeczytałaś z drżeniem, ponieważ przypomniałaś sobie, że słyszałaś je niedawno, i pobiegłaś ich szukać. A znalazłszy je, zapłakałaś, ponieważ otrzymałaś potwierdzenie, że to Ja mówię. Tak, to Ja. Nie bój się. Ty sama nawet nie zdajesz sobie sprawy, jakich prawd stajesz się kanałem. Jak ptaszek na gałęzi, który śpiewa radośnie tę pieśń, jaką Bóg włożył w jego małe gardziołko tysiące lat temu, i nie wie, dlaczego wydobywają się właśnie te nuty, a nie inne, i nie wie, że wypowiada nimi swoje imię i imię swego Stwórcy, tak i ty powtarzasz to Słowo, które przemawia w tobie, i nawet nie wiesz, jak głębokie jest ono w swej treści. Ale pozostań taka: dziecko. Tak bardzo kocham dzieci. Widziałaś to.[187] Nie widziałaś Mnie śmiejącego się inaczej, jak tylko z nimi. One były dla Mnie moją radością Człowieka. Matka i Uczeń - moją radością Człowieka-Boga i Nauczyciela. Ojciec - moją radością Boga. Ale dzieci - moją radosną ulgą na tej tak gorzkiej Ziemi. Pozostań taka: dziecko. Twój Zbawiciel, spoliczkowany przez tylu ludzi, potrzebuje odświeżyć swoje policzki na policzkach dzieci. Potrzebuje oprzeć swoje czoło na główkach pełnych miłości i bez złośliwości. Przyjdź, mały Janie, do swego Jezusa. I zostań mi zawsze dzieckiem. Królestwo Niebieskie należy do tego, kto potrafi mieć duszę dziecka i przyjąć Prawdę z ufną gotowością dziecka. To Ja, nie bój się. Ja, który mówię do ciebie i błogosławię cię. Idź w pokoju, mały Janie. Jutro poślę ci Jana."

PRZYPISY

[186] mówi Paweł w Dziejach Apostolskich 20:33-35; trzy dni temu w "dyktandzie" z 2 marca.

[187] Widziałaś to 7 lutego (rozdział 396 głównego dzieła).