QUADERNI

24 września 1943 r.

Jezus mówi: "Odwagi, Mario. Pomyśl, że cierpisz bóle mojej agonii. Ja także miałem tak wielki ból płuc i przepony, a każdy oddech, każdy ruch, każde uderzenie tętna było bólem dodanym do bólu. I nie byłem jak ty na łożu, lecz obciążony ciężarem i na drogach pod górę. A potem zawieszony, pod słońcem, z tak wielką gorączką, która biła mi w żyłach jak niezliczone młoty. Lecz nie to były bóle najcięższe. To agonia serca i ducha była najbardziej dręcząca. A najbardziej dręcząca była potem pewność, że dla milionów i milionów ludzi moje cierpienie było daremne. A jednak ta pewność ani o atom nie zmniejszyła mojej woli cierpienia za was. O, słodkie cierpienie, Mario, bo ofiarowane jako zadośćuczynienie Ojcu i dla waszego zbawienia! Wiedzieć, że ten znak, który pozostał na was, obraza rodzaju ludzkiego wobec Boga, która byłaby wieczna, zostaje zmyty moją Krwią, i że moja śmierć przywraca wam Życie. Wiedzieć, że gdy minie godzina Sprawiedliwości, Miłość spojrzy na was przeze Mnie, Ofiarowanego, z miłością. Wszystko to wszczepiało żyłę balsamu w ocean tak wielkiej goryczy, że największa z gorzkości znoszonych na Ziemi, odkąd istnieje człowiek, jest niewiele więcej niż niczym, ponieważ na Mnie ciążyły grzechy całej ludzkości i gniew Boży. Powiedziałem[370]: "Bądźcie podobni do Mnie, który jestem cichy i pokornego serca". Powiedziałem to wszystkim, ponieważ wiedziałem, że w tym naśladowaniu Mnie jest klucz do waszego szczęścia na tej Ziemi i w Niebie. Macie wszystkie te ruiny, które macie, ponieważ nie jesteście cisi i nie jesteście pokorni. Ani w rodzinach, ani w waszych zajęciach i zawodach, ani w szerszym kręgu Narodów. Pycha i gniew panują nad wami i rodzą wiele waszych zbrodni. Trzecim sprawcą zbrodni jest wasza pożądliwość; wydaje się wam, że jest ona sprawą jednostkową, lecz ona, podobnie jak dwie pierwsze, dotyka wielu, wielu i jeszcze wielu ludzi, całych kontynentów, niekiedy wstrząsa Ziemią, jedynie dlatego, że osiągnęły doskonałość zła w duszy nielicznych synów szatana, którzy są mu posłuszni, aby napełnić przeklętymi plonami spichlerze swego ojca. I zaprawdę powiadam wam, że oto nadeszła chwila, w której na rozkaz ojca kłamstwa jego synowie zbierają żniwo wśród dusz, które zostały stworzone dla Mnie i które na próżno użyźniłem moją Krwią. Żniwo obfitsze niż jakakolwiek szatańska nadzieja mogła pojąć, a Niebiosa drżą od płaczu Odkupiciela, który widzi zgubę dwóch trzecich świata chrześcijańskiego. A powiedzieć dwie trzecie to jeszcze mało. Powiedziałem wszystkim: "Bądźcie cisi i pokornego serca, aby być podobni do Mnie". Lecz do moich błogosławionych, najmilszych dzieci, do umiłowanych mojego Serca, do moich małych odkupicieli, których nieustanny wysiłek ofiary przedłuża płynięcie odkupieńczego źródła wytryskującego z mojego wykrwawionego Ciała, mówię, i mówię to, tuląc ich do Serca i całując w czoło: "Bądźcie podobni do Mnie, który byłem hojny w cierpieniu z powodu wielkiej miłości, która mnie całego przenikała". Im bardziej się kocha, tym bardziej się jest hojnym, Mario. Wznieś się. Dotknij szczytu. Czekam na ciebie na szczycie, by zabrać cię ze sobą do Królestwa Miłości."

PRZYPISY

[370] Powiedziałem w Ewangelii Mateusza 11:29.