QUADERNI
15 grudnia 1944 r.
Jezus mówi: "Jest wielu, zbyt wielu ludzi, którzy uważają za dozwolone podnosić głos w moim imieniu, aby przemawiać do swoich braci. Łatwo jest być nauczycielem. O wiele trudniej jest być uczniem, bardzo trudno być cierpliwym uczniem, niebezpiecznie jest być uczniem posłusznym każdemu nauczycielowi. Niech cię to nie dziwi, że to mówię. Posłuszeństwo jest święte. Ale nigdy nie może być pozbawione rozumu. Co więcej: trzeba prosić Inteligencję, aby oświeciła inteligencję każdego człowieka, by nią kierowała[1]: "Veni Creator Spiritus, mentes tuorum visita… Deus, qui corda fidelium Sancti Spiritus illustratione docuisti, da nobis in eodem Spiritu recta sapere et de ejus semper consolatione gaudere…". Czyż nie mówiłem wam wielokrotnie, wam wszystkim, poprzez to, co powiedziałem apostołom i uczniom, że w sprawach wyższych, przekraczających rzeczy zwyczajne, będziecie mieli za Mistrza i Przewodnika Ducha Świętego? Zbyt mało modli się do tej niewysłowionej Miłości, tego Bożego Światła, tej doskonałej Inteligencji, tej naszej trzeciej Osoby, która tworzy i dopełnia jednorodną a trójpostaciową Naturę. Wiesz, mój mały Janie, co zasłużyło ci na tak wielkie światło? Miłość, tak, do twojego Jezusa, ale także, także, także twoja wielka miłość do Ducha Świętego. Otrzymałaś Go z rąk pewnego mojego świętego[2] i przyszedł w tobie pełny i działający, znajdując podatny grunt, aby stworzyć "wielkie drzewo, które wznosi się aż do Nieba i na którym ptaki znajdują schronienie, pociechę i pokarm". Drzewo, którego korzenie sięgają w głąb: w pokorne i szczere poznanie siebie samej i swojej nicości; drzewo, które karmi się pokorą, jedynym humusem naprawdę sprzyjającym temu drzewu świętości, i którego gałęzie wyciągają się ku Miłości, Słońcu, które ogrzewa, i rozgałęziają się coraz szerzej, aby być miłością wobec bliźnich. Duch Święty, z powodu twojej miłości do Niego od pierwszego spotkania z Nim, umiłował cię miłością szczególną, chronił cię i kształtował, uzdrowił z ludzkich słabości, zbawił, prowadził, wywyższył. Kocha cię. Żyjesz w promieniu Jego światła. Bądź zawsze pocieszona i pełna radości z tej pewności, którą ci daję. Naprawdę jesteś córką naszej Trójcy, ponieważ kochałaś Nas – Ojca, Syna i Ducha, Trzech i Jednego – jak niewiele osób wśród chrześcijan. I byłaś przez Nas kochana. Jesteś kochana. Mówiłem na początku, że jeśli łatwo jest być nauczycielem, trudno jest być uczniem. A jednak większość ludzi czyni te dwie rzeczy i czyni je źle. Wszyscy chcą być nauczycielami. Niemal wszyscy nie potrafią być dobrymi uczniami. Wielu dlatego, że nie są posłuszni ani ludziom, ani słowu światła, które Bóg im podpowiada; inni dlatego, że posłusznie ulegają ludziom, nie pytając wpierw Mnie. Ty nigdy tak nie czyń. Co do nauczycieli… Och, iluż to Elifazów, iluż Bildadów, iluż Sofarów jest na ziemi! I jak potrafią podnosić głos wobec biednych Hiobów[3]! Ale oni! Ale oni! Gdyby to oni znaleźli się w sytuacji Hioba, byliby bardziej przerażeni i skamieniali niż pisklę urzeczone wzrokiem węża. Mario, czy pamiętasz mojego krewnego Zachariasza, gdy w todze nauczyciela orzekał, że słuszne jest, aby Jezus wzrastał w Betlejem, i na poparcie swojej tezy przytaczał zamiar, że sam Go wychowa? Jezus, Mądrość Ojca, narodzony po ludzku z Oblubienicy Ducha, wychowywany, mający potrzebę bycia wychowywanym przez człowieka!… Iluż to ma Ziemia Elifazów, Bildadów, Sofarów i Zachariaszów! Którzy chcą zająć miejsce Boga! Ty – mówię ci słowa[4], które mówiono do poświęconych Izraela, w imię Boga – ty "idź przede mną, chodź moją drogą i postępuj naprzód". Idź w pokoju. Ja jestem z tobą. Zapisz godzinę tego dyktanda: godz. 10.00 przed południem, dnia 15 grudnia. Módl się za świat i miej nadzieję. Błogosławię cię."
PRZYPISY
[1] Łacińskie słowa, które następują, są początkiem Hymnu do Ducha Świętego i, zaczynając od Deus, Oracja do Ducha Świętego według Mszału obowiązującego w czasie pisania: Przyjdź, Duchu Stworzycielu, nawiedź umysły swoich wiernych... O Boże, który pouczyłeś serca wiernych światłem Ducha Świętego, spraw, abyśmy rozeznawali, co jest dobre według tego samego Ducha i zawsze cieszyli się Jego pociechą....
[2] mój święty, Andrea Carlo Ferrari (1850-1921), kardynał, arcybiskup Mediolanu, ogłoszony błogosławionym w 1987 roku. Udzielił on bierzmowania Marii Valtorcie, która wspomina o tym w swojej Autobiografii, w rozdziale "Moja Pięćdziesiątnica" w części pierwszej. Poniższy cytat wydaje się odnosić do Mateusza 13, 32; Marka 4, 32; Łukasza 13, 19.
[3] Hiob i jego trzej przyjaciele: Hiob 2:11; 42:7-9. Kolejna wzmianka o krewnym Zachariasza dotyczy epizodu opisanego w rozdziale 31, napisanym 8 czerwca, głównego dzieła.
[4] Zdanie zaczerpnięte z Księgi Rodzaju 17:1.