QUADERNI

11 września 1950 r.

Maryja Najświętsza do Matki Teresy M. od św. Józefa:[1] "Nadmiar strachu paraliżuje dusze w ich zrywach. Gdyby nie mieli nadmiaru strachu, apostołowie nie zostawiliby mojego Syna samego, kiedy został pojmany. Byli przecież dobrzy, w gruncie rzeczy. Ale zbyt bojaźliwi. Najpierw przed wrogami, potem przed Jezusem, z powodu swego opuszczenia Go. Nadmierny strach rodzi jansenizm, a jansenizm zwiększa strach, ponieważ wpaja przekonanie, że trudno się zbawić. I nie tylko to. Ale spowalniając uściski ducha z Miłością, czyni duszę coraz słabszą. Powiedz jej, by nie łamała sobie skrzydeł i nie gasiła płomienia pod wpływem spontanicznego potępienia: "Jestem zła". Nikt nie jest dobry oprócz Boga. Ale On jest tak dobry, że jest dobry nawet dla tego, kto nie jest cały dobry. Najpiękniejszymi zdobyczami Jezusa byli Mateusz, Maria z Magdali, Zacheusz i Dyzma, czyli wielcy grzesznicy. Wielcy. Ale którzy nie rzucili się duchowo na ziemię, bezwładni, mówiąc: "I tak jestem zły", lecz przeciwnie, swoim duchem powstali i pobiegli ku Przebaczeniu i Miłości z ufnością."

[Z datami od 14 września do 16 listopada 1950 r. są pozostałe pięć (od 44. do 48.) LEKCJI o Liście Pawła do Rzymian, napisanych w kontynuacji poprzednich w innym zeszycie]

PRZYPISY

[1] do Matki Teresy M. od św. Józefa, jak w "dyktandzie" z 24 grudnia 1945 r.